Zobacz co
u nas słychać

News

Droga do szkoły ma znaczenie

Badania przeprowadzone na San Diego State University wykazały, że u dzieci mieszkających na obszarach silnie zdominowanych przez ruch samochodowy nie tylko obserwuje się wyższy wskaźnik otyłości, ale także silne osłabienie poczucia orientacji oraz przynależności do najbliższego otoczenia.

Autor badania – Bruce Appleyard porównał ze sobą dwie grupy dzieci różniące się między sobą pod względem miejsca zamieszkania. Pierwszą z nich stanowiły dzieci mieszkające na obszarach o infrastrukturze umożliwiającej i sprzyjającej aktywnemu transportowi. Były to tereny, na których ruch samochodowy był znacznie ograniczony. Druga grupa żyła natomiast w warunkach, w których poruszanie się bez samochodu jest znacznie utrudnione lub całkowicie niemożliwe, przez co dzieci w większości przypadków są wożone samochodami przez dorosłych. 

Dziewięcio- oraz dziesięciolatkowie mieli za zadanie narysować mapę swojej okolicy, jednocześnie zaznaczając na niej strategiczne punkty takie jak szkoła, domy swoich kolegów i koleżanek, układ ulic oraz inne miejsca, które wywoływały w nich zarówno pozytywne jak i negatywne odczucia. Emocje związane z poszczególnymi miejscami na mapie były zobrazowane poprzez użycie konkretnych kolorów. Czerwień miała symbolizować niebezpieczeństwo, pomarańcz – niechęć, natomiast odcienie zielonego były utożsamiane z pozytywnymi odczuciami. Wyniki ujawniły, że dzieci zamieszkujące tereny o znaczącym natężeniu ruchu samochodowego odczuwały zagrożenia oraz niechęć względem najbliższego otoczenia. Ponadto, ich mapy były znacznie mniej dokładne, niż w przypadku dzieci, które żyją na terenach o mniejszym ruchu samochodowym. Te z kolei wskazywały na swoich rysunkach znacznie więcej szczegółów odnośnie najbliższego otoczenia oraz wykazywały mniejszą niechęć, czy niepokój względem swoich rówieśników z drugiej grupy.

Appleyard zauważa, że w USA dokonano znacznego postępu w kwestii bezpieczeństwa na ulicach, jednak często odbywa się to także kosztem ograniczenia aktywnego transportu. Obecnie 82% rodziców w Stanach Zjednoczonych zawozi swoje dzieci do szkoły samochodem, podczas gdy aż 71% z nich w czasach swojego dzieciństwa chodziło lub jeździło rowerem do swoich podstawówek. Dlatego, czołowym trendem w transformacji dzisiejszych miast jest zamykanie ulic dla ruchu samochodowego i oddawanie ich ponownie w ręce mieszkańców. Znaczący rozwój tego trendu możemy zaobserwować w postaci wdrażania rozmaitych inicjatyw na całym świecie m.in. zamykanie ulic wokół szkół w czasie zajęć dydaktycznych (Wielka Brytania, Austria, Włochy), holenderska koncepcja "woonerfów", czy hiszpańskich Superblocks. Władze Tokio w ostatnim czasie wprowadziły na terenie miasta ulice bez możliwości parkowania. Mogłoby się wydawać, że ograniczenie ruchu samochodowego, zwłaszcza w centrach miast jest stosunkowo nową inicjatywą, jednak świadomość tego podejścia kształtowała się przez wiele lat, aby na stałe zakorzenić się w przyszłym gospodarowaniu i planach urbanistycznych.

Źródła:
http://www.miasto2077.pl/dzieci-ktore-nie-sa-wozone-samochodami-do-szkoly-wieksza-uwage-zwracaja-na-otaczajaca-ich-przestrzen/
http://www.miasto2077.pl/dlaczego-przyszloscia-sa-miasta-z-ulicami-bez-samochodow/